Motor z klasą i bez wiochy

W Polsce nadal popularne nie są motocykle w takim stopniu, w jakim dzieje się to np. w Stanach Zjednoczonych. Dla większości Polaków motor kojarzy się głównie z tak zwanymi “ścigaczami”, a te nieodłącznie w masowej świadomości wiążą się z pejoratywnym określeniem “dawcy organów”. Cały czas nie mogę zrozumieć dlaczego w naszym kraju motocykl kojarzy się głównie z prędkością i szpanem w złym tego słowa znaczeniu, a nie z klasą samą w sobie, którą z całą pewnością gwarantują najpopularniejsze w przywołanych już tu Stanach Zjednoczonych, choppery. Nie wiem dlaczego, ale wydaję mi się, że gdyby ktoś pojawił się na polskich drogach właśnie chopperem, to najpewniej mówiono by, że to jest “wieśniak”, szpaner, prostak, a w ogóle taki chopper jest słaby. Łatwo oceniamy i mieszamy z błotem tych wszystkich, którzy w życiu dorobili się czegoś więcej niż my. Szkoda, że nie potrafimy zrezygnować z pustego i próżnego pokazywania się na super szybkich maszynach, dla pokazywania się z klasą na super pięknych maszynach.